Gorzów Jazz Celebrations Mała akademia Jazzu
Gorzów Jazz Celebrations Mała akademia Jazzu
Ścieżka: Mała akademia jazzu
Kongres Kultury Polskiej, Zielona Góra 2000
Kongres Kultury Polskiej, Zielona Góra 2000

Bogusław Dziekański
Jazz Club „Pod Filarami”
w Gorzowie

Tezy do komunikatu na temat:

Mała Akademia Jazzu – forma przygotowania do uczestnictwa w kulturze

1. Jazz jako odbicie tendencji współczesnej cywilizacji oraz kultury.
2. Audycje Małej Akademii Jazzu jako lekcja uczestnictwa w koncercie.
3. Rola bezpośredniego kontaktu dzieci z artystami.
4. Program Małej Akademii Jazzu – narzędzie poznania korzeni i współczesnych tendencji jazzu, podstawowych instrumentów, gatunków i pojęć muzycznych, stylów w jazzie oraz różnic między jazzem a muzyką klasyczną i popularnymi odmianami muzyki.
5. Modyfikowanie programu pod kątem zainteresowań młodzieży.
6. Kształcenie słuchu podczas audycji MAJ.
7. Wychowawczy wpływ uczestnictwa w MAJ na postawy słuchaczy.
8. Kontynuacja edukacji poprzez formy koncertowe adresowane do absolwentów MAJ
9. Inspirujący wpływ MAJ na projekty artystyczne.
10. Organizacyjne i finansowe aspekty funkcjonowania Małej Akademii Jazzu.
Wystąpienie Bogusława Dziekańskiego:

Ostatnich dwadzieścia lat jazzu to postępująca fragmentyzacja tej muzyki. Od lat osiemdziesiątych nie powstał żaden styl, który by dominował lub był wiodący. Tendencja ta nasiliła się w latach dziewięćdziesiątych. Na stałe odeszli ci, którzy tworzyli wizerunek jazzu bez mała przez cały wiek dwudziesty. Do głosu doszło młode pokolenie, które dorastało w otoczeniu kultury muzycznej, mającej swój rodowód w muzyce klasycznej, w jazzie, ale obcowało też z muzyką popową i rockową, ze wszystkimi ich odcieniami. Otwarta formuła jazzu sprawiała, że młodzi muzycy przenosili na jego grunt elementy różnych stylów muzyki popularnej. Jednocześnie – tak, jak to było od zarania istnienia jazzu - nadal odzwierciedlają w tej muzyce ludzkie emocje, zarówno te indywidualne, jak i w wymiarze społecznym. To wszystko sprawia, że jazz pulsuje współczesnością.
Na ów model kształtowania artystycznej wrażliwości młodej generacji jazzmanów nakłada się postępująca globalizacja świata, łączenie różnych kultur i pojawienie się word music. Nad tym wszystkim zaś dominuje rewolucja technologiczna: komputer, współczesne instrumentarium elektroniczne, szybki obieg informacji, cyfrowa obróbka dźwięku, płyty CD i DVD, internet, wirtualna rzeczywistość, w której dźwięk gra niepoślednią rolę, ale wyobraźnia kształtuje się inaczej niż podczas obcowania z tradycyjną sztuką. Na końcu tego łańcucha stoi potencjalny słuchacz, którego należy przygotować do obcowania z muzyką i współczesną kulturą muzyczną.
Mała Akademia Jazzu to nic innego jak wychowanie świadomego odbiorcy kultury, który w przyszłości sam dokona wyboru co do swoich preferencji muzycznych. Od początku swego istnienia akademia była uwikłana w te wydarzenia, które towarzyszyły rozwojowi muzyki i kultury w ogóle. W połowie lat osiemdziesiątych, kiedy w Gdańsku w oparciu o Oddział Północny Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego Zdzisław Dencikowski zapoczątkował działalność Małej Akademii Jazzu, muzyk prowadzący zajęcia miał do dyspozycji tylko instrument i taśmę magnetyczną z podkładami do demonstracji. Każda audycja poświęcona była wówczas jednemu instrumentowi. Dzisiaj oprócz klasycznych instrumentów prezentowane są syntezatory, instrumenty elektroniczne, komputery.
Nasz potencjalny słuchacz to osoba, która również otoczona jest przez współczesną technologię i nośniki dźwięku. Należy więc tworzyć takie sytuacje edukacyjne, aby na bazie tego co mu bliskie, popularyzować to, co dla niego niezrozumiałe i obce. Studentami tej szczególnej uczelni są uczniowie piątych i szóstych klas szkół podstawowych. W Gorzowie w pewnym okresie były również odrębne audycje dla licealistów, które z braku pieniędzy zostały niestety zawieszone. Obecnie w zajęciach Małej Akademii Jazzu uczestniczy około 1700 dzieci z czternastu szkół podstawowych oraz szkoły muzycznej w Gorzowie, a także za szkół wiejskich w Różankach i Kłodawie oraz z przedszkola w Nowinach Wielkich. Od września do czerwca odbywa się łącznie 210 audycji, w tym wielki koncert finałowy w teatrze z udziałem licznej grupy artystów; w większości tych, którzy wcześniej prowadzili z dziećmi zajęcia.
Program Małej Akademii Jazzu ewoluował tak, jak ewoluowała sama muzyka i jak ewoluował nasz kraj. Zasadniczo obejmuje on dwuletni cykl edukacji, w którym mieści się historia jazzu, poznawanie różnych jego stylów, instrumentów, a nawet tajników warsztatowych. W muzyce zaczęło się tak wiele zmieniać, że to samo narzuciło, aby pierwszy rok nauki w akademii poświęcić muzyce akustycznej, a drugi rok muzyce elektronicznej. Poza tym moje kontakty z muzykami, wynikające z działalności koncertowej w Jazz Clubie „Pod Filarami”, pozwoliły poszerzyć ofertę akademii. W tej chwili skupiło się wokół niej niemal stałe grono sprawdzonych wykładowców. Co miesiąc na wykłady przyjeżdżają inni muzycy, a bywają tu najlepsi – Tomasz Szukalski, Artur Dutkiewicz, Zbigniew Lewandowski, Jose Torres, Zbigniew Jakubek, Bernard Maseli, Adam Wendt, Włodek Pawlik i wielu innych. Od kilku lat zajęcia prowadzą również muzycy zagraniczni, jak Szwajcar Hans Hartmann czy Amerykanin Brad Terry.
Program nadal nie jest sztywny. Wiadomo tylko, że w pierwszym roku prezentowany jest jazz tradycyjny i klasyczny, jego rozwój i charakterystyczne składniki, a w drugim roku jazz współczesny i jego elektroniczne instrumentarium. W tych ogólnych ramach realizowane są takie tematy szczegółowe, które narzucają się w zależności od tego, jaki muzyk prowadzi zajęcia. Opracowałem program, który w pierwszym roku obejmuje następujące tematy: rytm, improwizacja, blues, gitara akustyczna, aranżacja, wokalistyka od pieśni pracy do współczesności, improwizacja w jazzie akustycznym, instrumenty jazzu tradycyjnego. W drugim roku edukacji proponuję tym samym słuchaczom następujące tematy: współczesna gitara klasyczna, gitara basowa, rytmy świata i perkusja, saksofon, jazz i folklor, nowe trendy w wokalistyce, skrzypce i współczesna wiolinistyka, improwizacja z wykorzystaniem syntezatorów, współczesne instrumentarium elektroniczne, wykorzystanie w muzyce komputera.
Dzięki wprowadzeniu elektroniki i obecności podczas lekcyjnych koncertów najwyższej klasy instrumentów elektronicznych, które muycy przywożą ze sobą, audycje są dla uczniów bardziej interesujące, poznawcze; nawiązują po prostu do tego, co w sposób spontaniczny interesuje młodych ludzi zarówno w muzyce, jak i życiu codziennym, a czym szkoła nie dysponuje. Wszystkie lekcje jazzu są przez uczniów bardzo lubiane - również te tradycyjne, akustyczne - mimo że zajęcia są obowiązkowe, bo odbywają się w ramach szkolnych lekcji. Nie odbywają się one jednak w klasach, tylko w klubach osiedlowych lub w Jazz Clubie „Pod Filarami” i tylko w ostateczności w szkolnych aulach lub świetlicach. Poza tym podczas tych zajęć panuje inna atmosfera, całkowicie wolna od stresu, nikt nie krzyczy, nie stawia jedynek, a jednak dyscyplinę udaje się utrzymać, jak również z dobrymi efektami przekazać zaplanowaną wiedzę. Uczniowie słuchając muzyki, mogą na nią reagować tak żywiołowo, jak tylko chcą. Mogą śpiewać, klaskać, tupać i zadawać najdziwniejsze nawet pytania. Czasem życzą sobie „Wlazł kotek na płotek” na jazzowo, czasem improwizacji na temat jakiegoś dyskotekowego przeboju i nie mogą się nadziwić, że jazzmani nie kpią z tego i potrafią z każdym muzycznym tematem zrobić coś ciekawego.
Te lekcje mają znaczący wpływ na rozwój młodych ludzi – ich kultury osobistej, ich słuchu muzycznego, poczucia rytmu, ogólnego umuzykalnienia.. Nauczycielka wychowania muzycznego, która zmieniła pracę stwierdziła, że jej uczniowie z poprzedniej szkoły, gdzie była akademia, byli bardziej umuzykalnieni, niż z obecnej, gdzie akademii nie ma., Sami muzycy dostrzegają różnice w reakcjach uczniów, którzy uczestniczyli już w zajęciach MAJ i tych, którzy przychodzą po raz pierwszy. Kontakt dzieci z artystami, to odrębne, niezwykłe doświadczenie dla nich, bo oglądają z bliska gwiazdy znane z telewizji czy estrady. W ciągu dwóch lat poznają całą galerię artystycznych indywidualności i wybitnych, nietuzinkowych osobowości.
Dla wielu z tych dwunasto- trzynastolatków audycje Małej Akademii Jazzu są pierwszym kontaktem z żywą muzyką, z prawdziwymi artystami, pierwszym uczestnictwem w czymś zbliżonym do koncertu. W środowisku, gdzie audycje filharmonii dla szkół należą do historii ma to szczególne znaczenie. Jakie efekty daje edukacja poprzez Małą Akademię Jazzu, najlepiej wiedzą sami jazzmani, bo kiedy po dwóch latach wykładów dochodzi do wręczania dyplomów i koncertu finałowego w teatrze, to mają przed sobą już wyrobioną publiczność.
Kiedy w 1996 roku Mała Akademia Jazzu w Gorzowie przeżywała kłopoty finansowe, Brad Terry, klarnecista i gwizdacz, od kilku lat stały wykładowca MAJ, wyszedł z inicjatywą pomocy. Rekomendując ten projekt w towarzystwie muzycznym „The Gift of Jazz” w Denver, sformułował następującą opinię:
„Pracujemy bez przerwy i ja nigdy nie zgodziłbym się na tak ciężką pracę, gdybym nie był wewnętrznie przekonany o jej doniosłości. Gramy dla 120 dzieci każdorazowo, a dzisiaj daliśmy już 9 przedstawień – to dużo dzieci.(...) Wydaje mi się, że kontynuacja i wsparcie tego jest istotniejsze niż festiwal klarnetowy. Z całą pewnością dotrze do większej liczby dzieci. Naprawdę zadziwiające działanie”.
Brad Terry nadal czuwa nad młodymi talentami, prowadzi zajęcia w MAJ i każdą audycję kończy prośbą, aby nie palić papierosów. Robi to tak dyskretnie, a jednocześnie tak sugestywnie, że na uczniach robi to wrażenie. Reagują zupełnie inaczej, niż gdy o to samo apelują rodzice czy nauczyciele. Nieoczekiwanie Mała Akademia Jazzu stała się okazją do wielorakich działań wychowawczych.
Efekty tych działań można obserwować przez lata, bowiem klub „Pod Filarami” stara się podtrzymywać kontakt z absolwentami Małej Akademii Jazzu, a absolwentów z jazzem. Gorzowska akademia jazzu ma już wśród swoich wychowanków kilku muzyków. Szesnastoletni Marcin Kosowski jest dziś uczniem Średniej Szkoły Muzycznej w Warszawie, w klasie fortepianu Andrzeja Jagodzińskiego. Swoje poważne muzykowanie zaczynał od tego, że grał razem z Bradem Terry’m, a w 1998 roku za jego sprawą wyjechał na dwa miesiące na warsztaty muzyczne do USA. Przemysław Raminiak skończył już szkołę muzyczną w Warszawie w klasie Andrzeja Jagodzińskiego i obecnie studiuje na Wydziale Kompozycji Akademii Muzycznej w Katowicach. Grzegorz Turczyński jest słuchaczem Studium Muzycznego Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie, w klasie puzonu Grzegorza Nagórskiego. Dzięki systematycznej, prowadzonej od lat edukacji muzycznej w ramach Małej Akademii Jazzu i koncertom będącym jej kontynuacją, Gorzów doczekał się też własnego zespołu jazzowego, który przy różnych okazjach grywa w klubie „Pod Filarami. Muzycy ci brali udział w wielu jam session w klubie, które odbywały się po koncertach znanych muzyków. Wspólne granie gorzowian z Maciejem Strzelczykiem, z Bradem Terry’m, Timem Armacostem czy Zbigniewem Lewandowskim było dla młodych instrumentalistów nie tylko nobilitacją, ale i doświadczeniem istotnym dla ich muzycznego rozwoju.
W ciągu 15 lat działalności, w Gorzowskiem przez Małą Akademię Jazzu przewinęło się około 12.000 słuchaczy. Wielu z nich podrastając, zaczyna samodzielnie bywać na koncertach, część staje się stałymi bywalcami klubu, nawet jego sponsorami. Dla edukacji muzycznej młodzieży istotne jest powiązanie Małej Akademii Jazzu z klubem jazzowym i szkołami. W działalności klubu „Pod Filarami” specjalnie do absolwentów MAJ adresowane są takie cykle koncertowe jak „Jazz dla Was” czy „Jazz do tańca i słuchańca”. Na te koncerty są bilety ulgowe dla młodzieży. Na koncerty, na które nie ma zniżek, młodzi jednak również przychodzą, o ile stać ich na kupno biletu. Ciągle pozostaje jednak niedosyt, że nie wszystkich młodych ludzi stać na bilet na koncert, a sytuacja finansowa klubu nie jest na tyle dobra, by bilety mogły być tańsze lub by na każdy koncert mogły być stosowane ulgi dla młodzieży. Mimo tych barier, w klubie ciągle pojawia się nowy narybek jazzfanów. To oni pomagają w partnerskim kontakcie, dzięki nim w Małej Akademii Jazzu impulsy przepływają w obie strony – muzycy uczą czegoś swoich uczniów, oni inspirują muzyków. Dzięki temu Brad Terry i Joachim Mencel wpadli na pomysł nagrania płyty w duecie. Dzięki akademii narodził się duet Back In, czyli Bernard Maseli i Zbigniew Jakubek (również z pomysłem na nagranie płyty włącznie), duet Cicha Puma, czyli Krzysztof Puma-Piasecki i Jan Cichy oraz duet Bernard Maseli i Ireneusz Głyk. Ten ostatni duet pod koniec 1999 roku nagrał swoją płytę na żywo podczas koncertu „Pod Filarami”.
Mała Akademia Jazzu funkcjonuje w ścisłym powiązaniu organizacyjnym i merytorycznym ze szkołami. Jej obecność jest uzależniona przede wszystkim od dobrej woli dyrektora placówki. Finansowanie akademii zawsze odbywało się ze środków budżetowych samorządu. W warunkach gospodarki rynkowej, z braku pieniędzy upadła ona we wszystkich innych miastach poza Gorzowem. Jednak i w Gorzowie fundusze przeznaczane na ten cel niestety nie wystarczają na to, by można myśleć o rozwoju tej formy edukacji muzycznej i kulturalnej. Reasumując, Mała Akademia Jazzu jest formą edukacji bardzo efektywną, dającą ogólną ogładę muzyczną i estetyczną, kształtującą potrzeby i nawyki kulturalne, zaszczepiającą twórcze myślenie i wiele innych pozytywnych wartości. Stwierdzić jednak należy, iż środowiska artystyczne są bardziej otwarte na taki bezpośredni kontakt z młodym odbiorcą, niż środowiska pedagogiczne i samorządy lokalne na tę alternatywną formę edukacji.
                                                                                                                                                                               Bogusław Dziekański


virtualnetia.com | tworzenie stron www | pozycjonowanie